Sylwester z psem - plan na noc z fajerwerkami, tydzień po tygodniu

Sylwester z psem wygrywa się przygotowaniem, nie improwizacją w noc. Na cztery tygodnie przed umów wizytę u weterynarza, jeśli pies w poprzednie lata panikował, bo leki na lęk hałasowy wymagają recepty i próbnego podania. Na tydzień przed sprawdź uchwałę swojej gminy, przygotuj kryjówkę i zrób dłuższy spacer zapasowy. W samą noc: ostatni spacer przed zmrokiem i zawsze na smyczy, zamknięte okna, zasłonięte zasłony, włączony dźwięk tła, drzwi i furtka sprawdzone dwa razy. Nowy Rok to najgorsza doba w roku dla schronisk, bo spanikowane psy uciekają.
Sylwester jest jedyną nocą w roku, o której wiadomo z wyprzedzeniem, że będzie trudna. To dobra wiadomość, bo wszystko, co realnie pomaga psu przetrwać hałas, wymaga czasu: wizyty u weterynarza, przetestowania leku, przyzwyczajenia psa do kryjówki. Improwizacja o 23:30 nie zadziała.
Ten tekst nie tłumaczy, dlaczego psy boją się huku. Od tego jest osobny artykuł o lęku przed fajerwerkami. Tutaj jest plan: co zrobić w którym tygodniu, żeby 1 stycznia rano obudzić się z psem w domu, a nie szukać go po osiedlu.
Cztery tygodnie przed: weterynarz, jeśli pies już kiedyś panikował
To jedyny punkt na tej liście z twardym terminem. Jeśli pies w poprzednie sylwestry trząsł się, ślinił, chował się pod łóżko albo próbował uciec, rozmowę z weterynarzem trzeba odbyć na miesiąc przed, nie w ostatnim tygodniu.
Powód jest praktyczny. Leki na lęk hałasowy są na receptę, część trzeba zamówić, a każdy z nich działa inaczej i wymaga próbnego podania w spokojny wieczór, żeby sprawdzić reakcję konkretnego psa. Dexmedetomidyna w żelu dodziąsłowym jest jedynym preparatem zarejestrowanym wprost do lęku hałasowego u psów i podaje się ją na 30 do 60 minut przed hałasem. Trazodon działa wolniej, zwykle podaje się go na jedną do dwóch godzin wcześniej. O tym, co pasuje do Twojego psa, decyduje lekarz, nie internet.
Czego nie robić: nie podawaj psu leków dla ludzi ani tego, co zostało po innym psie. Nie sięgaj po preparaty uspokajające bez konsultacji tylko dlatego, że są dostępne bez recepty. I nie podawaj niczego po raz pierwszy w noc sylwestrową.
Jeśli pies boi się umiarkowanie, sam lek może nie być potrzebny - ale konsultacja i tak ma sens, bo behawiorysta albo weterynarz oceni, na jakim poziomie jest lęk i czy warto zacząć pracę nad odwrażliwianiem przed kolejnym rokiem.
Trzy tygodnie przed: chip, adresówka, numer telefonu
Nowy Rok jest najgorszą dobą w roku dla schronisk i nie dlatego, że ludzie porzucają psy. Dlatego, że spanikowane psy uciekają: zrywają się ze smyczy, przeskakują ogrodzenia, wyskakują przez uchylone drzwi. Pies, który normalnie nigdy nie odchodzi, w panice biegnie na oślep.
Trzy rzeczy do sprawdzenia, każda zajmuje kilka minut:
- Czy numer chipa jest w bazie i czy dane są aktualne. Sam chip nic nie daje, jeśli przy numerze wisi telefon sprzed dwóch przeprowadzek. Obowiązkowe czipowanie opisujemy osobno, ale sylwester to dobry moment, żeby to po prostu zweryfikować.
- Czy pies ma adresówkę z aktualnym numerem. Osoba, która znajdzie psa o drugiej w nocy, nie ma czytnika chipów. Ma za to telefon.
- Czy szelki trzymają. Spanikowany pies wycofuje się z obroży ruchem, którego nigdy wcześniej nie zrobił. Szelki typu guard, zapinane w trzech punktach, są na tę noc bezpieczniejsze niż obroża.
Zrób też aktualne zdjęcie psa. Nie takie artystyczne z profilu, tylko wyraźne, całej sylwetki, z widocznym umaszczeniem. To jest zdjęcie, które wkleisz do ogłoszenia, jeśli będzie trzeba.
Dwa tygodnie przed: kryjówka, która ma być znana wcześniej
Kryjówka zbudowana 31 grudnia o dwudziestej to dla psa nowy, dziwny obiekt. Kryjówka, w której leży od dwóch tygodni, to jego miejsce.
Wybierz pomieszczenie najdalej od okien wychodzących na ulicę, najlepiej bez okna albo z oknem od podwórza. Łazienka, garderoba, korytarz. Postaw tam legowisko albo klatkę kennelową z otwartymi drzwiami i kocem na wierzchu, dorzuć coś, co pachnie Tobą. Przez następne dwa tygodnie karm tam psa, dawaj tam gryzaki, pozwól mu tam odpoczywać. Chodzi o to, żeby w sylwestra poszedł tam sam, bo tam jest dobrze, a nie dlatego, że go tam wsadziłeś.
Zasada, która obowiązuje przez całą noc: pies ma prawo wejść do kryjówki i ma prawo z niej wyjść. Nie zamykaj go tam. Zwierzę, które nie może uciec przed tym, co je przeraża, panikuje mocniej.
Tydzień przed: sprawdź, ile realnie potrwa hałas u Ciebie
W Polsce nie ma ogólnopolskiego zakazu używania fajerwerków - kolejne projekty ustaw utykały w Sejmie. Obowiązują za to przepisy lokalne i one różnią się miasto od miasta. Wiele gmin oraz część wojewodów ograniczyło używanie pirotechniki do 31 grudnia i 1 stycznia, a niektóre samorządy poszły dalej i zakazały jej także na terenach prywatnych, jeśli hałas wychodzi poza granice działki. Za zakłócanie spokoju grozi grzywna.
Dla Ciebie to ma jeden praktyczny wymiar: sprawdź uchwałę swojej gminy, bo od niej zależy, czy huk potrwa jedną noc, czy rozłoży się na tydzień. Jeśli w Twojej okolicy strzelanie zaczyna się w okolicach świąt, plan trzeba rozciągnąć na dłużej niż jedną dobę.
W tym samym tygodniu: zrób zapas jedzenia i wody, żeby nie musieć wychodzić 1 stycznia rano, i kup coś do długiego żucia na samą noc.
31 grudnia: rozkład dnia
Rano i wczesnym popołudniem - długi spacer. Zmęczony pies znosi wieczór lepiej niż pies z nadmiarem energii. To jedyny moment tego dnia na porządne wyjście, więc wykorzystaj go w pełni: dłuższa trasa, dużo węszenia, spokojne tempo. Jeśli szukacie trasy poza osiedlem, warto sprawdzić na mapie DOGOUT, gdzie w okolicy da się pochodzić dalej od zabudowy.
Przed zmrokiem - ostatni dłuższy spacer. Pojedyncze petardy pojawiają się na długo przed północą, często już po piętnastej. Po zmroku wychodzisz tylko na krótko i tylko na potrzeby fizjologiczne.
Zawsze na smyczy. To jedyna bezwzględna zasada tego dnia. Nawet pies, który przez cały rok chodzi luzem i wraca na zawołanie, 31 grudnia zostaje na smyczy. Odruch ucieczki wygrywa z każdym treningiem posłuszeństwa.
Wieczorem - karmienie wcześniej niż zwykle. Pies w stresie często nie chce jeść, a pełny żołądek godzinę przed hałasem to nie jest dobry pomysł. Nakarm go o normalnej porze albo trochę wcześniej.
Przed dwudziestą - dom w tryb nocny. Zamknięte okna, opuszczone rolety, zaciągnięte zasłony. Zasłony tłumią dźwięk bardziej, niż się wydaje, i - co ważniejsze - zasłaniają błyski. Włącz dźwięk tła: telewizor, radio, muzyka, biały szum. Nie chodzi o zagłuszenie huku, bo to niemożliwe, tylko o to, żeby cisza między wybuchami nie robiła każdego kolejnego jeszcze bardziej dramatycznym.
Drzwi i furtka - sprawdzone dwa razy. Najwięcej ucieczek zdarza się przez drzwi otwarte gościom.
Sama noc: co robić, a czego nie
Rzeczy, które pomagają:
- Bądź w domu. Jeśli pies boi się hałasu, to najgorsza noc w roku na zostawienie go samego. Jeśli naprawdę nie możesz zostać, ustal z wyprzedzeniem, kto z nim będzie - w sylwestra nikogo nie znajdziesz w ostatniej chwili.
- Zachowaj się normalnie. Nie zmieniaj rytmu, nie chodź na palcach, nie wpatruj się w psa przy każdym huku. Pies czyta Twoje napięcie.
- Pocieszaj, jeśli pies tego szuka. To, że głaskanie wzmacnia lęk, jest mitem. Strach nie jest zachowaniem wyuczonym na nagrodę. Jeśli pies przychodzi, przytul go spokojnie.
- Daj coś do żucia. Długie gryzienie obniża napięcie, o ile pies jest na tyle spokojny, żeby w ogóle chciał.
Rzeczy, które szkodzą:
- Wyciąganie psa z kryjówki, żeby go uspokoić.
- Zabranie psa na pokaz fajerwerków, żeby się przyzwyczaił. Tak to nie działa i nigdy nie działało.
- Karcenie za skomlenie, drapanie czy zsikanie się ze strachu. Pies nie robi tego złośliwie i nie ma nad tym kontroli.
- Alkohol, hałaśliwe towarzystwo i drzwi otwierane co chwilę, jeśli pies jest wystraszony.
1 stycznia rano: to jeszcze nie koniec
Pierwszy poranek nowego roku jest dla psów osobnym wyzwaniem z dwóch powodów. Po pierwsze, w wielu miejscach strzelanie trwa jeszcze przez część dnia. Po drugie, chodniki i trawniki są zasłane resztkami pirotechniki, a zjedzenie zużytej petardy albo kawałka opakowania kończy się wizytą u weterynarza.
Praktycznie: wyjdź na krótko, na smyczy, patrz pod nogi, trzymaj się z dala od miejsc, gdzie wieczorem było najgłośniej. Dłuższy spacer odłóż na później, gdy będzie ciszej i sprzątnięte.
Kiedy nie wystarczy plan na jedną noc
Jeśli pies co roku przechodzi przez sylwestra w panice, coroczne gaszenie pożaru przestaje wystarczać. Lęk hałasowy zwykle się pogłębia, a nie wygasa sam, i często rozszerza się z fajerwerków na burze, wiertarkę czy trzaskanie drzwiami.
Pracą, która realnie zmienia sytuację, jest odwrażliwianie i przeciwwarunkowanie prowadzone przez behawiorystę - rozłożone na miesiące, poza sezonem. Styczeń jest na to lepszym momentem niż grudzień: macie wtedy jedenaście miesięcy zapasu.
Sygnały, że warto umówić się do specjalisty, a nie kombinować samemu: pies rani się przy próbach ucieczki, niszczy drzwi lub okna, nie je i nie pije przez wiele godzin, panika trwa długo po ostatnim wybuchu albo reakcja z roku na rok się nasila.
Zaplanuj spokojny spacer, zanim zacznie się sezon
Najlepsze, co możesz zrobić dla psa w grudniu, to zapewnić mu dużo ruchu w dzień i przewidywalność wieczorem. Na mapie DOGOUT sprawdzisz, gdzie w Twojej okolicy da się pochodzić z dala od zabudowy, i zobaczysz, kto jeszcze wychodzi o podobnej porze. Umówiony spacer w grudniowe popołudnie jest znacznie trudniejszy do odpuszczenia niż taki, który planujesz tylko w głowie - a to właśnie te dłuższe, spokojne wyjścia budują psu zapas, z którego skorzysta w noc sylwestrową.
Źródła
Najczęstsze pytania
- Kiedy zacząć przygotowania do sylwestra z psem?
- Jeśli pies w poprzednich latach panikował - na cztery tygodnie przed. Tyle zajmuje umówienie wizyty u weterynarza, wykupienie leku i przetestowanie go w spokojny wieczór, żeby sprawdzić, jak pies na niego reaguje. Pierwsze podanie leku w noc sylwestrową to zły pomysł: nie wiesz, jak zadziała, a jeśli zadziała źle, nie masz planu B.
- Czy w Polsce wolno używać fajerwerków tylko w sylwestra?
- Nie ma ogólnopolskiego zakazu, kolejne projekty ustaw utknęły w Sejmie. Obowiązują natomiast przepisy lokalne: wiele gmin i część wojewodów ograniczyło używanie pirotechniki do 31 grudnia i 1 stycznia, a niektóre miasta poszły dalej. Sprawdź uchwałę swojej gminy, bo od niej zależy, ile realnie potrwa hałas w Twojej okolicy.
- O której wyprowadzić psa 31 grudnia?
- Ostatni dłuższy spacer zrób przed zmrokiem, najpóźniej po południu, bo pojedyncze petardy pojawiają się na długo przed północą. Wieczorem wychodź tylko na krótko, na załatwienie potrzeb, zawsze na smyczy i w szelkach, z których pies się nie wyśliźnie. Nigdy nie spuszczaj psa ze smyczy 31 grudnia i 1 stycznia, nawet jeśli normalnie chodzi luzem.
- Czy pocieszanie przestraszonego psa wzmacnia lęk?
- Nie, to mit. Strach to emocja, a nie zachowanie wyuczone na nagrodę - nie da się go wzmocnić głaskaniem. Jeśli pies szuka kontaktu, daj mu go spokojnie. Czego faktycznie nie warto robić, to udawanie entuzjazmu przy każdym huku ani zmuszanie psa do wyjścia z kryjówki.
- Co zrobić, jeśli pies ucieknie w noc sylwestrową?
- Nowy Rok to najgorsza doba w roku dla schronisk właśnie dlatego, że spanikowane psy zrywają się ze smyczy i przeskakują ogrodzenia. Dlatego przed sylwestrem sprawdź, czy numer przy chipie jest aktualny w bazie i czy pies ma adresówkę z Twoim telefonem. Jeśli ucieknie: zgłoś to od razu w lokalnych grupach, do schroniska i straży miejskiej, i wróć w miejsce zgubienia - wiele psów krąży w pobliżu.
- Czy zostawić psa samego w sylwestra?
- Jeśli pies boi się hałasu, to najgorsza możliwa noc na zostawienie go samego. Panika plus samotność to połączenie, po którym psy niszczą drzwi i ranią się przy próbie ucieczki. Jeśli nie możesz zostać, zorganizuj kogoś zaufanego, kto z nim będzie - to warto ustalić z wyprzedzeniem, bo w sylwestra trudno o kogokolwiek w ostatniej chwili.








